Czwartek, 20 lipca 2017

WYSTARCZY WYJŚĆ Z DOMU! - rozmowa ze Zdzisławem Tylickim

Tagi:

czwartek, 24 marca 2016, aktualizowano: czwartek, 24 marca 2016

Zdzisław Tylicki, prezes Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów w województwie kujawsko-pomorskim na tle medalionu króla Kazimierza Wielkiego

fot. Tomasz Czachorowski

Zdzisław Tylicki, prezes Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów w województwie kujawsko-pomorskim na tle medalionu króla Kazimierza Wielkiego




WYSTARCZY WYJŚĆ Z DOMU!

Dzisiejszy senior chce być aktywny w swoim mieście, ale też chętnie pojedzie na wakacje - o życiu starszego pokolenia bydgoszczan rozmawiamy ze Zdzisławem Tylickim, prezesem Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w województwie kujawsko-pomorskim.


Kieruje Pan największa pozarządowa organizacją w kraju. Nie bez powodu największą - społeczeństwo się starzeje, seniorów jest coraz więcej.

Owszem, a nam zależy, aby starsi ludzie nie siedzieli w domach, tylko cieszyli się życiem. Niestety aż 70 procent seniorów zamyka się w czterech ścianach, odcina od świata. My, jako związek, staramy się ich jakoś aktywizować, zmieniać ten stan rzeczy, zarażać różnymi działaniami, inicjatywami. Jak ktoś już zasmakuje innego życia, to żałuje, że wcześniej siedział w domu. Aktywność zostawia na boku myślenie o zdrowiu, nie pozwala się umartwiać.

Jakiego rodzaju aktywności to są?

Bardzo zróżnicowane. Spotykamy się miedzy innymi na różnych występach przy okazji świąt, ostatnio np. z okazji Dnia Kobiet. Chór Halka zawsze okrasza je swoją twórczością. Organizujemy spotkania z ciekawymi ludźmi, wycieczki i rozmaite zajęcia dla seniorów. Ten, kto chce, na pewno znajdzie coś dla siebie. Tylko trzeba chcieć.

Z domu chętniej wychodzą panie, prawda?


Tak, około 75 procent członków naszej organizacji to kobiety, ale jest też sporo małżeństw. Panowie częściej popadają w ten stan niewychodzenia z domu, a szkoda. Na szczęście jest też gros pań, które wyciągają swoich znajomych, zachęcają by wyszli do ludzi, choćby posiedzieć przy kawie i ciastku w jednym z naszych kół.


A jest ich trochę - każde osiedle w Bydgoszczy ma takie koło?

Tak, a w związku z tym też bogatą ofertę zajęć dla seniorów. Łącznie na terenie naszego miasta działa aż 18 takich kół, a w nich niesamowici ludzie, którzy zarażają innych swą życiową energią.

W zeszłym roku wyróżniono Pana w konkursie na „Seniora Roku”, w tym ufundował Pan nagrodę dla zwycięzcy. Dlaczego?

Bo uważam ten konkurs za ważny i potrzebny, mam nadzieję, że będzie kontynuowany, bo to jednak też forma zaktywizowanie seniorów do działania. Takie zgłoszenie to wyróżnienie.

Cieszył się Pan, kiedy na Pana głosowano?

Pewnie, to radość, gdy ktoś docenia to, co się robi, a za takie docenienie uważam wyróżnienie w takim konkursie. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy na mnie zagłosowali, popierając moją kandydaturę do tytułu. Sądzę, że i w tym roku rywalizacja jest bardzo ciekawa. Sam zgłosiłem dwie osoby i je popieram z całego serca.

Wielu jest takich godnych zauważenia aktywnych seniorów?

Oj tak. Zwłaszcza panie. Są niesamowicie zaangażowane. Jeśli konkurs zostanie ponowiony będę chciał zgłosić m.in. Gabriellę Rewers i Jadwigę Rogalę, które w pocie czoła i z ogromnym oddaniem pracują na rzecz seniorów od około piętnastu lat. Wspaniałą i bardzo aktywną seniorką jest też Danuta Rybarczyk, kierująca związkiem na Wzgórzu Wolności.

Nagrodą jest wycieczka, związek słynie z takich wyjazdów, a seniorzy bardzo chętnie z nich korzystają…

Są im potrzebne, w każdym wieku ważny jest wypoczynek, a my zachęcamy też do zwiedzania, poznawania świata. Gdy ruszyły ostatnie zapisy, kolejka ustawiła się o 6 rano. Nie wiem dlaczego, bo choć zapisaliśmy aż czterysta osób tego dnia, to miejsc starczyło dla wszystkich i jeszcze trochę zostało. Starsi ludzie tak mają, że lubią trochę w tych kolejkach poczekać (śmiech), może to sposób na taką ich integrację?

A jakie jeszcze ma Pan propozycje wycieczkowe dla nich na ten rok?

Mamy jeszcze kilka miejsc wolnych do Hiszpanii, Włoch, Chorwacji, Czarnogóry. Zapraszamy też na letnie wczasy w Krynicy Morskiej, Władysławowie, Rewalu, wycieczki do Szczecina i na Mazury z wypadem do Wilna, do Piwnicznej z wypadem do Budapesztu. Opcji jest wiele. Wystarczy do nas zadzwonić i wybrać coś dla siebie, ceny dla członków są naprawdę niskie, dzięki czemu setki seniorów wypoczywa, mimo, że emerytury w naszym kraju są jakie są.

Lubi Pan podróżować, ale też kocha swoje miasto…

Bardzo. Jestem bydgoszczaninem z krwi i kości, lubię tu być, ale też patrzeć jak Bydgoszcz się rozwija i chcę do tego dołożyć swoją cegiełkę. Brałem udział w stawianiu pomnika Kazimierza Wielkiego, odbudowie słynnej fontanny Potop, a teraz przymierzamy się do budowy ławeczka prof. Zygmunta Mackiewicza. Nasze miasto jest piękne i trzeba o nie dbać, zapraszając jednocześnie turystów aby nas odwiedzali.